Wszyscy dobrze wiemy, że dokładnie za dwa tygodnie (28 czerwca 2020 r.)odbędą się wybory prezydenckie. Uznałam, że to dobry moment, żeby podzielić się moimi przemyśleniami w tym temacie. Scenę polityczną obserwuję trochę dłużej niż posiadam czynne prawo wyborcze, a co do wcześniejszych zdarzeń – również musiałam je poznać, choćby z racji przygotowań do matury z wiedzy o społeczeństwie. Wszyscy również wiemy, że wybory nie zostały oficjalnie odwołane, chociaż nie odbyły się. Sytuacja niecodzienna, a już nas pewno egzotyczna pod kątem życia społecznego. Ostatecznie dochodzę do wniosku, że dobrze się stało, ponieważ każdy ma więcej czasu do przemyśleń, na którego kandydata warto zagłosować, a także możliwość sprawdzenia go w trakcie tak wydarzeń wydarzeń, jakie obecnie mają miejsce. Słowo klucz to „przemyśleć”, ponieważ powiedziałabym, że osób stojących przed tym dylematem jest więcej niż tych zdecydowanych i to ci drudzy są w zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji niż Ci pierwsi. Dro...
Komentarze
Prześlij komentarz